Świeży czy mrożony? Cała prawda o szpinaku w codziennej kuchni

Świeży szpinak wygląda pięknie, mrożony jest wygodny, a w sklepie często stajemy przed pytaniem: który właściwie wybrać?

Odpowiedź jest prostsza, niż mogłoby się wydawać: oba mają swoje miejsce w kuchni. Wszystko zależy od tego, co chcesz przygotować.

Świeży szpinak – kiedy sprawdzi się najlepiej?

Młode liście świeżego szpinaku są delikatne i można je jeść bez obróbki.

Świetnie sprawdzą się więc w:

  • sałatkach,
  • kanapkach i wrapach,
  • bowlach,
  • dodatkach do jajek,
  • daniach, w których zależy nam na zachowaniu struktury liścia.

Można również wrzucić je na patelnię, ale trzeba pamiętać o jednej rzeczy: szpinak bardzo mocno zmniejsza swoją objętość podczas podgrzewania.

Pełna patelnia liści po kilku minutach może wyglądać zaskakująco skromnie. 😉

A kiedy wygodniejszy będzie mrożony?

Mrożony szpinak doskonale sprawdza się wtedy, kiedy i tak zamierzamy go gotować, mieszać albo rozdrabniać.

Możesz wykorzystać go do:

🍝 sosów do makaronu,
🥞 farszu do naleśników,
🥣 zup i kremów,
🍳 omletów i frittat,
🥟 farszu do pierogów,
🍕 zapiekanek,
🥬 zielonych sosów.

Jego największą zaletą jest wygoda. Nie trzeba planować, kiedy go wykorzystamy, ani martwić się, że po kilku dniach liście stracą świeżość.

Czy mrożony oznacza „gorszy”?

Nie.

Mrożenie jest przede wszystkim sposobem konserwacji żywności i pozwala przechowywać produkt przez znacznie dłuższy czas.

Dlatego zamiast dzielić szpinak na „dobry świeży” i „gorszy mrożony”, lepiej zapytać:

do czego chcę go użyć?

Jeśli robisz sałatkę – sięgnij po świeże liście.

Jeżeli przygotowujesz sos, zupę albo farsz – mrożony szpinak może być po prostu wygodniejszym rozwiązaniem.

Co zrobić z nadmiarem wody?

To jeden z najczęstszych problemów przy przygotowywaniu mrożonego szpinaku.

Podczas podgrzewania pojawia się sporo płynu. Zanim dodasz śmietankę, ser czy inne składniki sosu, warto chwilę podgrzewać szpinak bez przykrycia, aby nadmiar wody odparował.

Dzięki temu farsz nie będzie zbyt rzadki, a sos zachowa odpowiednią konsystencję.

Szpinak lubi dobre towarzystwo

Sam w sobie ma dość łagodny smak, dlatego świetnie przyjmuje bardziej charakterystyczne dodatki.

Klasyczne połączenia nie bez powodu działają tak dobrze:

szpinak + czosnek – mocniejszy aromat,

szpinak + feta – słony akcent,

szpinak + cytryna – odrobina świeżości i kwasowości,

szpinak + jajko – prosty duet śniadaniowy,

szpinak + pomidory – wyrazistszy smak i kolor,

szpinak + orzechy lub pestki – dodatkowa chrupkość.

Czasem wystarczą dwa lub trzy dobrze dobrane składniki, żeby z prostego szpinaku zrobić naprawdę ciekawe danie.

Warto mieć go pod ręką

Szpinak jest jednym z tych produktów, które mogą uratować obiad wtedy, kiedy w lodówce pozornie „nic nie ma”.

Makaron, trochę czosnku, szpinak i ser? Obiad gotowy.

Jajka i szpinak? Śniadanie.

Naleśniki, feta i szpinak? Szybki farsz.

Dlatego zamiast zastanawiać się, czy lepszy jest świeży, czy mrożony, warto korzystać z obu. Każdy sprawdzi się po prostu w trochę innych sytuacjach.

A w zamrażarce dobrze mieć awaryjną porcję szpinaku zawsze pod ręką. 💚